• Mama z prądem i pod prąd

    Smutne to… Chcemy wszystkiego, nie chce do nas dotrzeć, że to niemożliwe… A męski świat nie pójdzie nam na ustępstwa… Cóż, dostajemy w dupę i tyle. Na własne życzenie zresztą.

    • boska matka

      Nie zgadzam się. Męski świat poszedł już na wiele ustępst i pójdzie na kolejne. Nie dlatego, że taki dobry, tylko dlatego, że to się wszytkim opłaca w ostatecznym rozrachunku.

  • urban_cat

    Odnośnie kultury szybkiego podrywu opisanej w jednym z rozdziałów, ciekawe spostrzeżenia na ten temat można znaleźć w artykule Kate Bolick: http://www.theatlantic.com/magazine/archive/2011/11/all-the-single-ladies/308654/ W skrócie: choć w masowej wyobraźni szybki podryw uchodzi za kulturową normę, uczestniczy w nim tylko około 20% kobiet i mężczyzn. Nie jest więc powszechny. Większość społeczeństwa (80%) z przekonania lub z konieczności pozostaje poza tym nurtem i problemy wynikające z wchodzenia w szybkie relacje nie dotyczą tej grupy bezpośrednio. Pośrednio zapewne tak – hookup culture jest silnym przekazem medialno-kulturowym. Ale myślę, że wpływ tego zjawiska na kobiety i mężczyzn jest bardziej skomplikowany, niż opisuje to Debora Spar.