• też mam deficyt dziadków, i nie znam tej miłości. Dobrze, że nasze Dzieci je mają 🙂

  • Ja tęsknię za moją babcią, której na tym świecie już nie ma. Dziś żałuję, że często zapominałam zadzwonić do niej 21 stycznia :/ No cóż, tak to już jest.

  • Kasia S.

    Masz całkowitą rację Aniu. Ja miałam wielkie szczęście rozmawiać z moją Babcią (ze strony Taty, dziś 99 lat) dopóki jeszcze pamiętała dobrze przeszłość. Dziś przechowuję te okruchy jak skarby. Od tamtego czasu więcej też rozmawiam z moją Mamą. Na początku to nie wydaje się ważne, a później, kiedy Ich już nie ma bardzo żałujemy tych straconych okazji. A wyznaczanie zdrowych granic relacji to ważne nie tylko w stosunku do babć:) mocno ściskam! Fajnie się Ciebie czyta:)

  • Uni

    Babcia Nitosia 2000km od nas mieszka. Kochana i najwspanialsza na świecie mimo iż nie piecze serników, nie robi na drutach i nie ma drewnianej laski 😉 Tylko przykro szczególnie w takie dni, że nie może patrzeć jak jej wnuczek rośnie 🙁

  • ForAn

    Jakże bym chciała dać szansę… Jedna babcia mojego dziecia ma nas generalnie w nosie, druga (chwilowo razem mieszkamy) sprowadza mnie samą do roli dziecia walcząc zażarcie o każdą decyzję wychowawczą i torpedując mnie jako matkę. No i okrasza to wywołując soczyste poczucie winy… Są granice tych szans…

    • Pewnie! Babciom-emocjonalnym terrorystkom mówimy stanowcze nie!

  • Pingback: Działka mojej Mamy - boska matka()